niedziela, 15 stycznia 2017

3123 r. p.n.e - 20 starożytnych mitów ... żydowska bzdura o Sodomie




Gliniana tabliczka stanowiąca przez ponad 150 lat zagadkę dla archeologów, zidentyfikowana została jako relacja świadka obserwacji asteroidy stojącej za zniszczeniem biblijnej Sodomy i Gomory.




Naukowcy, którzy odczytali pismo klinowe na tabliczce uważają, że opowiada ona relację o asteroidzie długiej na co najmniej 800 metrów.
Odkryta w XIX wieku przez angielskiego archeologa Henry’ego Layarda w ruinach pałacu królewskiego w Niniwie tabliczka, uważana jest za wykonaną ok. 700 r. p.n.e. kopię oryginalnej tabliczki zawierącej obserwacje sumeryjskiego astronoma obserwującego nocne niebo.

Zaobserwowane przez siebie ciało niebieskie opisuje on jako przypominające „białe kamienne naczynie”, które z wielką szybkością przecięło nieboskłon.
Używając komputera do odtworzenia wyglądu nieba sprzed tysięcy lat, naukowcy doszli do wniosku, że astronom obserwacji swej dokonał 29 czerwca 3123 r. p.n.e.

Przetrwało około połowy zawartości tabliczki, z czego część odnosi się do asteroidy. Inne symbole wskazują na pozycje chmur i konstelacji gwiazd. W ciągu 150 lat od jej odkrycia, naukowcy pięciokrotnie podejmowali się bezskutecznych prób jej odczytania.

Mark Hempsell, jeden z naukowców z Bristol University, któremu udało się złamać kod mówi:

- To cudowna obserwacja, zupełnie perfekcyjna część nauki.
Jak dodał, wielkość i trajektoria asteroidy oznaczała, iż rozbiła się ona najprawdopodobniej w austriackich Alpach w Köfels. Kiedy poruszała się blisko ziemi, mogła pozostawiać za sobą zniszczenia spowodowane falą uderzeniową, uderzając następnie w ziemię z katastrofalnym skutkiem.

Szczątki, które tworzyły 2/3 asteroidy, były rozrzucane na całej drodze jaką pokonywała, zaś mogąca się pojawić obok nich fala cieplna mogła mieć temperaturę dochodzącą do 400 stopni Celsjusza, zabijając wszystko na swej drodze. W wyniku katastrofy doszło do zniszczenia obszaru o powierzchni ok. miliona kilometrów kwadratowych.

Dr Hempsall mówi, że co najmniej 20 starożytnych mitów opisuje ten typ i skalę zniszczeń spowodowaną uderzeniem asteroidy. Jedną z nich jest opowieść o zniszczeniu grzesznych miast – Sodomy i Gomory, jak również grecki mit o tym, jak Faeton, syn Heliosa, wpadł do rzeki Eridanos tracąc panowanie nad słonecznym rydwanem ojca.




Starotestamentowa opowieść o Sodomie i Gomorze wspomina o deszczu ognia i siarki, które Bóg spuścił na grzeszne miasta, ratując stamtąd jedynie Lota i jego rodzinę. Historia upadku miast opisana została w „Księdze Rodzaju”:

Słońce wzeszło już nad ziemią, gdy Lot przybył do Soaru. A wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia od Pana. I tak zniszczył te miasta oraz całą okolicę wraz ze wszystkimi mieszkańcami miast, a także roślinność. Żona Lota, która szła za nim, obejrzała się i stała się słupem soli. Abraham, wstawszy rano, udał się na to miejsce, na którym przedtem stał przed Panem. I gdy spojrzał w stronę Sodomy i Gomory i na cały obszar dokoła, zobaczył unoszący się nad ziemią gęsty dym, jak gdyby z pieca, w którym topi się metal.



Hempsell dodaje, że kolejna z tabliczek (o szerokości 18 cm), opisuje to, o czym wspomina Biblia, czyli kłęby dymu.

O wynikach swych odkryć, Alan Bond i dr Hempsall mówią w książce „Sumerian Observation of the Köfels’ Impact Event” (Sumeryjska obserwacja upadku wydarznia w Köfels”). Sugerują one także wyjaśnienie tego, dlaczego w miejscu upadku znaleźć można dowody starożytnego obsunięcia się ziemi, które spowodowało lawinę długą na 5000 i grubą na 500 metrów.

Na podstawie: TimesOnline.com / Daily Mai

środa, 11 stycznia 2017

młody chłopiec umiera zaledwie 8 dni po szczepionce Gardasil. liczne zachorowania na raka. Polio..



Wiemy już, że nasza grupa krwi jest w dużej mierze odpowiedzialna za stan naszego zdrowia, ale tylko garstka ludzi na świecie wie, że osoby z Rh(-) rzadziej chorują na raka. Mało ludzi też wie, że szczepionka polio jest najczęstszą przyczyną zachorowania na raka. Ta szczepionka została stworzona z małpiego wirusa, rhezusa, który zwany jest SV40 (Simian virus wodniczki 40), ale ten wirus nie wiąże się z krwią osób z Rh(-).

Tak skrótem idąc za wikipedią, małpi wirus SV40 (poliomawirus) znajduje się u małpy rhezus. Jest wirusem DNA, który ma dużą możliwość wywołania guzów u zwierząt, najczęściej w formie utajonej infekcji.

SV40 został po raz pierwszy zidentyfikowany przez Bena Sweet i Maurice Hillemana w roku 1960, gdy okazało się, że 30% szczepionek polio w USA zostało skażonych przez SV40.

W 1962 roku Bernise Eddy opisuje funkcje onkogenne SV40 wywołane u chomików zarażonych komórkami małp SV40, wywołały mięśniaki i wyściółczaki.

Nie będę rozpisywała się na temat dalszych prac naukowych związanych z SV40, to można znaleźć w internecie, kto mocniej interesuje się tematem... to są długie wywody naukowe i dla większości ludzi bardzo skomplikowane nazwy, które raczej większej części ludzi są nieprzydatne... ale każdy powinien wiedzieć, że SV40 u zwierząt jest w stanie uśpienia, szczególnie u małp rhezus i bardzo rzadko może spowodować chorobę. Jednakże małpy w wyniku obniżonej odporności mogą zachorować na choroby nerek i inne demielinizacyjne (choroby układu nerwowego i autoimmunologiczne) i utworzyć w ich ciałach wiele guzów i mięśniaków. Zachodzi mechanizm molekularny, w którym wirus rozmnaża się i zmniejsza funkcjonowanie normalnych komórek, rozpoczyna się wzrost guza.

A jaka jest opinia naukowców odnośnie zachorowalności ludzi na raka z powodu zakażenia wirusem SV40?

Oczywiście podzielona. Jedna grupa nie widzi powodu do obaw, twierdzi, że rak może zaistnieć tylko u zwierząt...

... opinia drugiej grupy zaprzecza tej pierwszej, twierdzi, że niektóre nowotwory u ludzi spowodowane zostały przez SV40.

Oczywiście ta opinia stawia pod znakiem zapytania szczepionki polio, szczególnie te wyprodukowane po roku 1980.

Wracając do Rh(-), tzw. dla obecnej nauki "linii krwi nieznanego pochodzenia", ta krew może się przysłużyć ludziom jako lekarstwo dla wielu chorób, między innymi na raka. Oczywiście jest to temat tabu, chociaż badania nad czynnikiem Rh trwają już od roku 1937, kiedy to został on odkryty.
Rh(-) skądś się wzięło u ludzi (a w zasadzie jego brak) i są oni na Ziemi w mniejszej liczebności (10-15% ludzi na świecie) niż tych z Rh(+)... a nawet się mówi, że to linia krwi Jezusa... historia podrzuca nam również inne informacje np. ingerencja w ludzkie ciała Annunakich, którzy na pewno manipulowali w ludzkich genach. Ale wiadomo, że ta krew Rh(-) nie ma odpowiedniego rodzaju białek do wiązania się i wiele wirusów czy innych czynników chorobotwórczych bywa odrzucanych u osób, którzy nie posiadają w swojej krwi tego czynnika.

Amerykańscy naukowcy od dawna badają ludzi z Rh(-), są dla nich cennym naukowym materiałem. Do niedawna ci ludzie uchodzili za wyrzutków świata, wszystkie Rh(-) są pod obserwacją nie tylko naukowców, również rządów. Wiele tych osób znajduje w swoim ciele mikrochipy i nie mają pojęcia skąd one się w nich wzięły.

I dlaczego rządy czują się zagrożone przez ludzi z Rh(-)?

Szczegółowe badania naukowców nad tą krwią sugerują, że osoby posiadające Rh(-) są odporne na infekcje, szczególnie wirusowe i nawet jeżeli się z nimi zetkną ich organizm sam potrafi je wyeliminować. U tych osób lepiej funkcjonuje mózg. I podobnie jak matka z Rh(-), która odrzuca swój płód, który jest Rh(+), tak samo osoba z Rh(-) odrzuci wszystkie przeszczepione organy... dlatego u osób, u których dokonuje się transplantacji musi być niezwykła zgodność tkankowa, odnosi się to do wielu białek w komórkach krwi, nie jest tu ważna tylko grupa krwi, ale również jej czynnik Rh, inaczej nic z tego przeszczepu nie będzie.

Podobnie ma się sprawa ze szczepionkami. Układ immunologiczny osoby z Rh(-) może je wyeliminować ze swojego ciała... tak samo zabije większość komórek rakowych, które w jakiś sposób znalazły się w organizmie. Nie znaczy to, że taki człowiek nie poczuje się chory, że ten proces odbędzie się zupełnie bezboleśnie i niezauważalnie... owszem taki człowiek potrafi przejść nawet ciężko ten proces (ponieważ jego układ immunologiczny pracuje na pełnych obrotach), ale w ostatecznym rezultacie samoistnie uwalnia się od problemu. Jednym zdaniem układ immunologiczny Rh(-) może całkowicie wyeliminować raka nawet już w rozwojowej fazie.

Jakimś cudownym sposobem to Rh(-) jest w układzie immunologicznym takiej osoby jakby autopilotem, który pomaga wychwycić chorobotwórcze czynniki, zabija te patogeny i zachowuje zdrowie. Układ immunologiczny ma niezwykłe połączenie z innymi organami, szczególnie z centralnym układem nerwowym, co doprowadza naukowców do nowej wiedzy psychoneuroimmunologii. Wszystkie narządy pierwotne i wtórne są połączone z nerwami współczulnymi. Istnieje w ciele jeszcze bardziej skomplikowany mechanizm sygnałowy i wspólnie połączony między wszystkimi systemami do których dochodzą informacje poprzez białe krwinki (limfocyty, monocyty) i receptory dla różnych neurotransmiterów uwalnianych przez neurony.

Wiadomo, że przewlekły stres w przeciwieństwie do krótkotrwałego stresu może hamować odpowiedź immunologiczną nawet u zdrowych osób, toteż stres będzie miał związek ze wzrostem niektórych chorób np. raka... np. jeśli jeden z małżonków straci drugiego, czy przeżywa zbyt długo inną tragedię, choćby ta była jeszcze w dzieciństwie, układy: nerwowy, hormonalny, immunologiczny skontaktowały się ze sobą i w ciele człowieka powstał zapis, na który wcześniej czy później odpowie organizm tej osoby i spowoduje u niej mniejsze lub większe szkody. Większość nowotworów to odpowiedź immunologiczna. Również układ immunologiczny kontroluje wzrost nowotworów.

CDC (Centers for Disease Control and Prevention) przyznało, że w latach 1955-1963 ponad 98 milionów Amerykanów otrzymało 1 lub więcej dawek szczepionek polio, które były zakażone rakotwórczym wirusem zwanym SV40. Te informacje szybko zdjęto z google, ale zostały już zapisane w pamięci i ciężko je zniszczyć... jeśli kogoś to interesuje to może poszperać po necie. Aby dodatkowo potwierdzić te "niewiarygodne" informacje należy dojść do prac Dr. Michele Carbone, adiutanta patologii Uniwersytetu Loyola w Chicago, który znalazł obecność wirusa SV40 w próbkach tkanek i kości od pacjentów, którzy zmarli jakiś czas później po szczepionkach polio w tamtym okresie. 33% tych próbek było z rakiem kości, 40% kostniakomięsaka, 60% przypadków raka płuc w międzybłoniaku.

Oczywiście za tymi informacjami ruszyły inne...
o teoriach spiskowych dotyczących szczepionek polio, lecz Dr. Maurice Hilleman potwierdził, że firmy szczepionkowe wstrzykiwały ludziom na całym świecie niebezpiecznego wirusa. Ciężko lekceważyć słowa członka Amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, w dodatku, który otrzymał specjalną nagrodę za całokształt swojej pracy w Światowej Organizacji Zdrowia (w tym pracował ze szczepionkami). Dr. Maurice Hilleman był pionierem, który ostrzegał przed szczepionkami, szczególnie na polio, które były zanieczyszczone. Szczepionki polio w tamtych czasach były podawane masowo i już wiemy, że wywołały liczne ogniska zachorowań na polio na całym świecie... lecz dopiero po wielu latach wyszła jeszcze inna gorzka prawda, powodowały również liczne zachorowania na raka.

W ostatnich latach podobnie ma się sprawa ze szczepionkami HPV, które zostały nagle forsowane na nieświadome młode dziewczęta i kobiety, aby je ustrzec przed rakiem szyjki macicy, lecz niestety te szczepionki nie zostały sprawdzone... wręcz przeciwnie, są już okoliczności, które wskazują, że ta szczepionka zwiększa ryzyko tej choroby o prawie 45%.

Te zaszczepione kobiety zostały już poważnie uszkodzone, a ich liczba ciągle rośnie... mało tego, FDA zatwierdziła Gardasil (HPV) do stosowania u młodych chłopców. I są już zgłoszenia śmiertelności tej szczepionki, młody chłopiec umiera zaledwie 8 dni po szczepionce Gardasil.

Fakty ze szczepieniami SV40 zaczęły się układać w całość w roku 1994, kiedy wyszły na jaw prace Dr. M. Carbone. Dodatkowo jego opinie potwierdziło 60 różnych badań laboratoryjnych. SV40 znaleziono w wielu odmianach raka: płuc, kości, mózgu, układu limfatycznego. Podobnie może być ze szczepionką Gardasil (HPV), dopiero po wielu latach zacznie zbierać swoje żniwo. Z początku nie było zrozumiane jak ten wirus SV40 dostał się do organizmów ludzkich, skoro jest tylko obecny u jednej grupy małpy rhezus.
Wyszło to na jaw dopiero, kiedy przeprowadzono wiele badań naukowych przez wielu lekarzy.
Podobnie doszło do importowania do ludzkich ciał wirusa AIDS. Mimo wszystkich tych badań i krzyków naukowców na alarm FDA przymyka oko i robi swoje. Czyżby te szczepionki były bronią biologiczną skierowaną w ludzkość?

To, że zarówno szczepionki polio jak i również Gardasil spowodowały wiele ognisk chorobowych w różnych częściach świata jest już powszechnie znane. Mniej znane są szczepionki zanieczyszczone świńskim wirusem (rotawirusem), który wnika do ludzkiego DNA i powoduje: słaby wzrost, spadek masy ciała, osłabienie, powiększenie więzów chłonnych, wysypki skórne, trudności w oddychaniu, żółtaczki, wrzody żołądka, a nawet są przyczyną nagłej śmierci. A FDA stwierdziło, że szczepionki Rotarix nie są żadnym zagrożeniem dla zdrowia człowieka.
Szczepionka RotaTeq zawiera wirusa podobnego do SV40, śmiertelnie powiązanego z chorobami nowotworowymi, którego odkryli naukowcy 40 lat później badając dużą zachorowalność na raka jaki nastąpił w tamtym okresie.


Dziś już wiadomo, że od kiedy szczepienia Gardasil weszły na scenę odnotowano przeszło 21.000 różnych powikłań i śmierci młodych ludzi (te dane ciągle się zmieniają) i trudno też liczyć na 100% wiarygodność - ciągle są one blokowane przez odpowiednie instytucje, które starają się o tym nie mówić, jedynie co można od nich usłyszeć, to, że spadła zachorowalność na raka szyjki macicy o 7% (?). Niestety żyjemy w bardzo mocno zakłamanym świecie. Ale musimy sobie uświadomić fakt idąc za statystykami wielu lekarzy, że liczba zmarłych na raka w jednym roku przekracza ilość zabitych podczas działań wojennych... i te informacje są dla nas przerażające.

Jeśli ktoś posiada krew Rh(-), znaczy, ma rzadką krew i w pewnym stopniu jest inny. Większość Rh(-) mają rozszerzoną świadomość i dodatkowe zdolności sensoryczne powyżej normalnych. Duża liczba ludzi z Rh(-) ma moce uzdrawiania, potrafią uzdrawiać nie tylko siebie, również innych... nie pozwalają się również klonować, dodatkowo posiadają ekstra wrażliwy słuch i wzrok. Rh(-) to poeci, muzycy, naukowcy, wykraczają poza przeciętne normy, ale jest dla nich i zła wiadomość, bywają uczuleni na gluten (pszenicę), na metale nieszlachetne (najlepsze dla nich jest złoto i srebro), mają alergiczne reakcje na wiele chemicznych leków, szczególnie na leki na bazie jodu, które objawiają się pokrzywkami, obrzękiem twarzy, podobnie, kiedy mają robione badania za pomocą medycyny nuklearnej, kiedy po środkach kontrastowych potrafią mieć nawet silne alergie, które przechodzą dość drastycznie.

I trzeba też już wiedzieć, że długotrwałe skutki radioaktywnego jodu (u obu grup, z Rh(+) i Rh(-)) w późniejszym terminie mogą być przyczyną powstawania nowotworu. Jest to opóźniona reakcja organizmu tych niby niewinnych badań, może to wystąpić szczególnie u wrażliwych osób.

Wszyscy muszą być bardzo uważni na medycynę nuklearną, która obrazuje nasze choroby automatycznie zwiększając ryzyko obniżenia naszego systemu immunologicznego.

Zapamiętajcie: kontrasty podawane podczas tych badań mają opóźnione reakcje alergiczne, a nawet kiedy się pojawią mogą mieć łagodny przebieg i ustąpią w ciągu kilku dni, co następnie bywa przez nas ignorowane. Jeśli u kogokolwiek wystąpiła reakcja alergiczna po podaniu kontrastu nie powinien nigdy więcej takiego kontrastu przyjmować, ponieważ to w jego ciele skumuluje problem. Następna reakcja może być dużo cięższa, wystąpią nie tylko zaburzenia skórne, ale zwielokrotniona dawka kontrastu może spowodować ciężkie poparzenia wewnętrzne i zaburzenia czynności nerek. Nie jest łatwo dotrzeć do wszystkich tych informacji, są dobrze kontrolowane przez światową elitę.

Mało ludzi zwraca uwagę na czynnik Rh(+) i Rh(-), publiczna arena przeważnie pomijajego istnienie, a nawet lokalni lekarze brną w ciemności, przeważnie zwracają uwagę na ten czynnik jedynie przy transfuzjach krwi, konfliktach serologicznych i przeszczepach. Inne zabiegi i leczenie nie ma dla nich większego znaczenia, obie te grupy ludzi traktują podobnie, czyli leczą ich według swoich szablonów.

Inną prawdą jest, że choroby nowotworowe atakują najczęściej osoby z grupą krwi "A" i "AB", w dodatku obdarzonych Rh(+), mniej z grupą krwi "B" i "0". Nawet mówi się, że u tych dwóch ostatnich nie ma potrzeby żadnego agresywnego leczenia raka w przypadku wystąpienia u nich tej choroby. Te osoby bywają ostatecznie wyleczone i są mniej poszkodowane niż osoby z grupy "A" i "AB"... oczywiście choroba jest silniejsza, kiedy osoba posiada czynnik Rh(+).

Kobiety amerykańskie często zapadają na raka piersi, natomiast japońskie z tą samą grupą krwi "A", "AB" nie chorują na żadnego raka, ale prawda jest też taka, że Amerykanki jedzą więcej mięsa i śmieciowego jedzenia, Japonki więcej tofu przez co są immunologicznie silniejsze.


I wpływa na zachorowalność na raka jeszcze jeden ważny czynnik, który płynie do nas w rzece wody z kranu - fluor, który zabija nas powoli, ale skutecznie. Wielu naukowców od dawna już mówi, że fluor jest cięższą trucizną niż lit i arszenik, który gromadzi się w naszych kościach przez lata (to są informacje przekazywane przez Dr. Michaela Schachtera). Po latach zaczynamy odkrywać coraz gorszą naszą kondycję zdrowotną i zadajemy sobie pytanie: skąd to się we mnie wzięło? Mało tego, postrzegamy wokół siebie epidemie, np. raka. Już w roku 1970 Dr. Dean Burk (National Cancer Institute) wskazał na więcej niż 10.000 zachorowań na raka, które były powiązane z fluorem. Fluor przetransformował normalne komórki w rakowe. Te dane pochodzą z USA (Argonne National Laboratory).

Trudno się też dziwić, że mamy wokół siebie obecnie taką epidemię raka, w dodatku żywimy się przeróżnymi kombinacjami różnych pokarmów nafaszerowanych truciznami. Z drugiej strony oddziaływają na nas chemiczne środki czyszczące i zanieczyszczona atmosfera. Dzisiaj znaleźć normalny produkt spożywczy to nie lada wyczyn, oczywiście to samo jest z powietrzem, które jest coraz bardziej zanieczyszczane. A na domiar tego, tępi się zioła i naturalne leczenie. A jeśli może nam coś pomóc to jest to natura, a nie podejrzany grillowany kotlet z czerwonego mięsa. Nie byłoby może tego problemu, jeśli mięso dostępne w marketach nie byłoby nafaszerowane azotanem sodu i azotanem potasu... i tym sposobem jest to już niezdrowy produkt.

A dziś spróbuj się dowiedzieć tej gorzkiej prawdy od swojego lekarza. Kilkadziesiąt lat temu uczono w szkołach medycznych o dietach. Żywność była bardzo ważna w leczeniu wszystkich chorób. Diety były mocno przestrzegane pomimo, że żywność nie była taka nafaszerowana chemią jak dzisiaj. Wiadomo, każdy produkt posiada swój inny naturalny skład chemiczny i może być w jednej chorobie lekarstwem, ale w innym może pogorszyć stan pacjenta. Toteż żywność jest bardzo ważna w leczeniu wszystkich chorób. A dziś bez wyjątku podaje się chorym w szpitalach prawie to samo pożywienie... a chorym na raka dodatkowe wzmacniacze w postaci lodów, pączków... i tym podobnych rarytasów i tym sposobem żywi się raka.

Oprócz chemicznych substancji w naszym pożywieniu znajdziemy zabójcze promienie, którym jest poddawana nasza żywność np. jajka, które automatycznie stają się dla nas złośliwe. Kurczaki, które dzisiaj uchodzą za złe pożywienie naszpikowane są sztucznymi hormonami, antybiotykami i to w zasadzie powszechnie wiedzą wszyscy ludzie... inna sprawa czy zrezygnują z takiego jedzenia... ale nie wszyscy są świadomi, że od chwili urodzenia drób (w większości amerykański) karmiony jest paszą z arszenikiem. Oczywiście tak nafaszerowany kurczak spowoduje nienaturalną otyłość, a w bonusie przyniesie jeszcze większe problemy - ciężkie choroby. To, że nienaturalna otyłość jest dzisiaj plagą na całym świecie widać gołym okiem, nie trzeba tu nikogo przekonywać, ani przeprowadzać specjalnych badań naukowych. Mało tego, wiele osób, kiedy ma rozstrojony żołądek sięga po "Pepto-Bismol", który jest radioaktywny.

I tak można by było pisać w kółko, jest to cały ciąg różnych powiązań, które nie tylko źle wpływają na nasze zdrowie, ale także dziesiątkują ludzkość. Przekazuje te wszystkie informacje w takim wielkim skrócie, bo trudno jest streścić coś na "dwóch" kartkach papieru co zostało udokumentowane w 300 milionach stron przez tych ludzi, którzy są jeszcze wiarygodni i naprawdę zatroskani o nasze zdrowie. Ogólnie trzeba tylko wyciągnąć wnioski, że powinniśmy prowadzić zdrowe i higieniczne życie, umieć wyselekcjonować w tym całym dzisiejszym bałaganie to co dla nas jest najlepsze. Oczywiście widać tu na pierwszy rzut oka, że bardzo źle wpływają na nasze zdrowie i życie szczepionki, a nawet śmiało można powiedzieć, że jest to broń biologiczna skierowana przeciwko ludzkości... widać to najwyraźniej po szczepionkach polio, gdzie szczepionki zostały zanieczyszczone SV40, który znajduje się w krwi małpy rhezus i zostały świadomie podane ludziom, który wywołuje u nich ciężkie choroby, w tym raka. W tym przypadku największe ryzyko poniesie grupa ludzi z Rh(+).

Trudno też przypuszczać, że taka kombinacja szczepionek polio była przypadkowa, ktoś musiał mieć na ten temat wiedzę, że połączenie SV40 z ludzką krwią Rh(+) wywoła taką reakcję. Wielu lekarzy na świecie wie, że SV40 podane ludziom nie tylko wywołuje raka, lecz czyni go jeszcze bardziej agresywnym, nie dającym się leczyć, bynajmniej nie klinicznymi metodami (szczególnie osób z Rh(+)).

Dziś też już wiemy, że w terapii raka nie jest skuteczna chemioterapia i radioterapia, dla ludzi to trucizna a nie lekarstwo, która bardziej zabija niż leczy. Jeśli ktoś tą terapię przeżyje, znaczy ma niezwykle silny układ immunologiczny, jest to zaledwie około 4% ludzi, którym to się uda... ale w tym uleczeniu bywa też pułapka, z reguły po 5 latach rak wraca i to przeważnie z przerzutami. Tą fazę przeżyją tylko jednostki, pod warunkiem, że wybiorą naturalne leczenie.

Vancouver
15 Dec. 2016

WIESŁAWA

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Jak działają żółte kropki...?



Temat dedykowany anonimowym ulotkarzom.
Poniższe informacje przydadzą się na wypadek, gdyby komuś zachciało się drukować i wywieszać swoje przedwyborcze ulotki, albo jakieś inne treści, które nie spodobają się władzy.

Spisek żółtych kropek.
Czy wiesz, że za każdym razem gdy drukujesz jakiś dokument na swojej drukarce, pozostawiasz po sobie ślad na kartce papieru, który może być użyty przez rząd do śledzenia twojej aktywności ? To prawda, istnieje spisek miejsce między rządem USA a producentami drukarek, w tym celu stworzono niewidzialny sposób śledzenia (zazwyczaj w postaci żółtych kropek). Znajdują się one na każdej kartce, wydrukowanej w większości standardowych drukarek. Te wysoce kontrowersyjne praktyki są niezauważone przez przeciętnego człowieka, częściowo dlatego, że ludzie nie wiedzą o problemie, a częściowo ze względu na fakt, że większość ludzi nie czuje, że ma coś do ukrycia.

Jak działają żółte kropki.
Żółte kropki są drukowane wg. określonego wzorca i tworzą system, który pozwala rządowi na identyfikację osoby fizycznej, wydrukowane bowiem punkty pozwalają na określenie drukarki, jej numeru seryjnego. Czasami można nawet określić datę i czas, w którym dokument został wydrukowany.
Złamanie kodów tych kropek przez Electronic Frontier Foundation przyniosło jak na razie tylko umiarkowane rezultaty.

Legalność żółtych kropek
Czy jest to w ogóle prawne dla rządu i producentów drukarek, aby śledzenić aktywność klientów? Odpowiedź na to pytanie pozostaje niejasna. Z jednej strony, nie ma prawa które by wyraźnie zabraniało takiej działalności poprzez drukarkę. Z drugiej strony istnieją obawy, że śledzenie bez wiedzy i zgody może być naruszeniem praw człowieka. Na razie producenci nadal korzystają z tej technologii i nie czują ryzyka poważnych konsekwencji.

Pamiętacie nie dawno artykuł o kserokopiarkach które są w urzędach i w firmach, gdzie urządzenie można po okresie eksploatacji oddaje się na złom, ale wszystkie dokumenty kopiowane, nawet tajne dla firmy, były w pamięci kserokopiarki czyli znajdowały się w dysku i nie było żadnego problemu aby je odzyskać…..

Rząd USA ma stanowisko, że konieczne jest stosowanie żółtych kropek, co pomoże w walce z fałszowaniem pieniędzy. Teoretycznie nawet osoby bez zaawansowanych umiejętności obsługi komputera, mogą korzystać z drukarki w domu tylko po to, żeby drukować fałszywe kopie pieniędzy. Jeśli pieniądze te będą miały żółte kropki, to rząd będzie mógł łatwiej zidentyfikować fałszywe banknoty, jak również fałszerzy.

Mimo, że podrabianie towarów to bez wątpienia problem, to w tej formie z pewnością powszechny on nie jest. Fałszerze nie są durni i nie drukują fałszywych pieniądzy za pomocą komputera w domu.
Jak widać nie potrzeba wcale dużego wysiłku, aby uzasadnić takie szerokie naruszenie naszej prywatności. A ponadto, istnieją uzasadnione obawy, że rząd korzysta z tych informacji do innych celów, niż uniemożliwianie fałszowania.

Co producenci drukarek mają do powiedzenia?
Producenci drukarek siedzą podejrzanie cicho o ich roli w spisku żółtych kropek. Twierdzą, że nie ma żadnego prawnego uzasadnienia, aby musieli wykonywać polecenia rządu, więc dlaczego mieliby to robić. Jednak większość producentów drukarek rzeczywiście wdrożyła tą technologię. Do tej pory jednak żaden z producentów nie potwierdził, że żółte kropki są zaprojektowane w celu śledzenia i identyfikowania użytkowników.

Drukarki i kopiarki, które używają żółtych kropek.
Stwierdzono, że większość sprzedawanych dziś na całym świecie kolorowych drukarek i kopiarek ma jakiś typ technologii śledzenia. Nie wszystkie korzystają z żółtych kropek jako sposobu niewidocznego śledzenia, metodę tą najczęściej stosują producenci: Brother, Canon, Dell, Konika, Samsung, Toshiba i Xerox.
Tutaj jest czarna lista drukarek. http://www.eff.org/pages/list-printers-which-do-or-do-not-display-tracking-dots

Jak zobaczyć żółte kropki.
Czytasz i myślisz, że to wszystko żart? Możesz rzeczywiście zobaczyć żółte kropki na własnym komputerze. Są one widoczne, gdy podświetlisz niebieską diodą papier w ciemnym pokoju. Widać je również przy użyciu wysokiej jakości skanera i programów do obróbki zdjęć; wystarczy zeskanować dokument i użyć oprogramowania wybierając tylko niebieski kanał ze schematu kolorów.

http://www.cartridgesave.co.uk/news/the-yellow-dot-printer-conspiracy/

o szczepionkach .. Zniknąłbym. Razem z rodziną.



(…) Jeślibym miał teraz dziecko, to ostatnią rzeczą którą bym dozwolił, jest szczepienie. Przeniósłbym się do innego stanu, jeślibym musiał. Zmieniłbym nazwisko. Zniknąłbym. Razem z rodziną. Nie mówię, że musiałoby do tego dojść. Są sposoby, aby łagodnie obejść ten system, jeśli się wie, jak działać. Są wyjątki (zwolnienia), które można zdeklarować, w każdym stanie, oparte na religijnych przekonaniach czy filozoficznych poglądach. Jeśliby trzeba zadać cios, działałbym (…)
BYŁY PRACOWNIK FIRMY FARMACEUTYCZNEJ MÓWI O SZCZEPIONKACHśr., 9 stycznia 2002JON RAPPOPORThttp://www.nomorefakenews.com/

Pytanie: Kiedyś był pan pewny, że szczepionki stemplem probierczym dobrej medycyny.

Odpowiedź: Tak, byłem, pomagałem w rozwoju kilku. Nie powiem, których.

Pytanie: Czemu nie?

Odpowiedź: Chcę zachować prywatność.

Pytanie: Myśli pan, że mógłby mieć problemy, jeśliby to wyszło na jaw?

Odpowiedź: Wierzę, że straciłbym emeryturę.

Pytanie: Z jakich powodów?

Odpowiedź: Powody się nie liczą. Ci ludzie mają sposoby, aby wpędzić cię w problemy, kiedy byłeś kiedyś częścią Klubu. Znam jednego czy dwóch, którzy są pod nadzorem i byli molestowani Pytanie: Przez kogo? Odpowiedź: Przez FBI.

Pytanie: Naprawdę? Odpowiedź: Pewnie. FBI użyło innych pretextów. IRS też może się zjawić. Pytanie: Tak wiele dla wolności słowa…

Odpowiedź: Byłem częścią „wewnętrznego kręgu.” Jeślibym teraz zaczął nazywać po imieniu i czynić szczegółowe oskarżenia przeciw badaczom, mógłbym znaleźć się w świecie kłopotów.

Pytanie: Co stoi u podstaw tych molestowań?

Odpowiedź: Szczepionki są ostatnią obroną (redutą) nowoczesnej medycyny. Szczepionki są ostatecznym usprawiedliwieniem ogólnej „świetności”(wspaniałości) nowoczesnej medycyny.

Pytanie: Wierzy pan, że ludziom powinno się pozwolić wybrać, czy brać szczepionki?

Odpowiedź: Na politycznym poziomie, tak. Na naukowym Ludzie potrzebują informacji tak, aby mogli wybrać właściwie. jedną rzeczą jest powiedzieć „wybór jest pewnym dobrem”. Ale kiedy atmosfera jest pełna kłamstw, jak możesz wybrać? Ponadto jeśli FDA (federalna administracja leków) byłaby zasiedlona uczciwymi ludźmi, te szczepionki nie powinny dostać licencji. Byłyby zbadane w każdym calu ich życia.

Pytanie: Istnieją historycy medycyny, którzy twierdzą, że powszechny spadek chorób nie był nastąpił z powodu szczepionek.

Odpowiedź: Wiem, przez lata ignorowałem ich prace.

Pytanie: Czemu?

Odpowiedź: Bałem się, co mógłbym znaleźć. Pracowałem w biznesie opracowującym szczepionki. Moje utrzymanie zależało od kontynuacji tej pracy.

Pytanie: A potem?

Odpowiedź: Poczyniłem własne badania.

Pytanie: Do jakich konkluzji pan doszedł?

Odpowiedź: Spadek chorób nastąpił z powodu ulepszenia warunków życia.

Pytanie: Jakich?

Odpowiedź: Czystsza woda. Zaawansowany system oczyszczania ścieków. Żywienie. Świeższa żywność.Zmniejszenie ubóstwa. Zarazki mogą być wszędzie, ale kiedy jest się zdrowym, nie łapie się tak łatwo choroby.

Pytanie: Co pan poczuł po skompletowaniu własnych badań?

Odpowiedź: Desperację. Zdałem sobie sprawę, że pracowałem w sektorze opartym o kolekcję kłamstw.

Pytanie: Czy niektóre szczepionki są groźniejsze niż inne?

Odpowiedź: Tak, DPT na przykład. Dalej MMR (odra-świnka-różyczka). Ale niektóre partie tej samej szczepionki są groźniejsze niż inne. Natomiast o ile wiem, wszystkie szczepionki są niebezpieczne.


Pytanie: Dlaczego?

Odpowiedź: Z kilku powodów. Wpędzają ludzki system immunologiczny w proces, który zmierza do narażenia na szwank odporności. Mogą właśnie spowodować chorobę, przed którą mają chronić. Mogą spowo dować inne choroby niż te, przed którymi mają chronić.
Pytanie: Czemu więc cytuje nam się statystyki, które wydają się dowodzić, jakoby szczepionki były wyjątkowo skuteczne w wykorzenieniu chorób?

Odpowiedź: Dlaczego? Aby dać iluzję, że szczepionki są użyteczne. Jeśli jakaś szczepionka tłumi widzialne objawy choroby takiej jak odra, każdy przypuszcza, ze ta szczepionka jest sukcesem. Ale pod po wierzchnią ta szczepionka może uszkadzać sam system immunologiczny. A jeśli spowoduje inne choroby – powiedzmy zapalenie opon mózgowych – fakt jest zamaskowany, ponieważ nikt nie wierzy, że to zrobiła szczepionka. Związek zostaje wtedy przeoczony.

Pytanie: Mówi się, że szczepionka na ospę zlikwidowała ją w Anglii.

Odpowiedź: Tak się mówi, ale kiedy studiuje się dostępne statystyki, otrzymuje się inny obraz.

Pytanie: Jaki?

Odpowiedź: Były miasta w Anglii, gdzie ludzie nieszczepieni nie zachorowali. A były inne miasta, gdzie byli szczepieni i doświadczali tam epidemii. Ilość przypadków ospy od lat stale malała, jeszcze zanim wprowadzono szczepionki.

Pytanie: Tak więc mówi pan, że byliśmy częstowani fałszywą historią.

Odpowiedź: tak, to dokładnie to, co właśnie mówię. To jest historia, która była podgotowana dla przekonania ludzi, ze szczepionki są niezmiennie bezpieczne i skuteczne.

Pytanie: Pracował pan w laboratoriach, gdzie priorytetem jest czystość.

Odpowiedź: Publika wierzy, że te laboratoria, zakłady wytwarzające są najczystszymi miejscami na świecie. To nie jest prawda. Zanieczyszczenia pojawiają się w każdym czasie. Dostają się do szczepionek wszelkiego rodzaju śmieci.

Pytanie: na przykład SV40 małpi wirus wkrada się w szczepionki polio.

Odpowiedź: Tak, to się zdarzyło. Ale to nie to, co mam na myśli. SV40 dostał się do szczepionki polio, ponieważ ta była produkowana z użyciem małpich nerek. Ale mówię o czymś innym. O aktualnych warun kach w laboratorium. O błędach. Niedbalstwie. SV40, który później znajdywano w guzach rakowych, to jest to, co nazwałbym problemem strukturalnym. To była akceptowana część procesu wytwarzania. Jeśli używasz małpich nerek, otwierasz drzwi dla zarazków, których nie znasz, a które są w tych nerkach.

Pytanie: OK, zostawmy te rozróżnienia pomiędzy różnymi rodzajami zanieczyszczeń na moment. Jakie zanieczyszczenia znalazł pan w czasie lat pracy ze szczepionkami?

Odpowiedź: Dobrze. Dam panu coś, do czego ja doszedłem i co znaleźli moi koledzy. To jest częściowa lista. W Rimavex – szczepionce p. odrze, znaleźliśmy różne kurze wirusy. W szczepionce polio – acanthamoebę, która jest zwana „pożeraczką mózgu. Małpie cytomegalovirusy w szczepionce polio. Małpie mgliste wirusy („foamy virus”) w szczepionce rotawirusowej. Wirusy ptasiego raka w szczepionce MMR (odra-świnka-różyczka). Różne mikroorganizmy w wąglikowej. Znalazłem potencjalnie niebezpieczne inhibitory enzymów w licznych szczepionkach. Kacze, psie i królicze wirusy w szczepionce p. różyczce. Wirusa ptasiej białaczki (Avian leucosis virus) w szczepionce na grypę. Pestiwirusa w szczepionce MMR (odra-świnka-różyczka).

Pytanie: Proszę mi pozwolić ująć to wprost. Te wszystkie zanieczyszczenia nie przynależą do szczepionki.

Odpowiedź: Tak jest. I jeśli próbujesz skalkulować, jakie zniszczenia mogą spowodować te zanieczyszczenia, naprawdę nie wiemy tego, ponieważ nikt tego nie testował, albo tylko odrobinę. To gra w ruletkę. Stawiasz swój los. Podobnie większość ludzi nie wie, że niektóre szczepionki polio, na adenowirusa, różyczkę czy wzw A i odrę były wyprodukowane z tkanki abortowanego ludzkiego płodu. Znalazłem to, co uważałem za fragmenty bakterii i poliowirusa w tych szczepionkach od czasu do czasu – które mogły pochodzić od tkanki płodu. Kiedy patrzy się na zanieczyszczenia w szczepionkach, można otrzymać materiał, który jest zagadkowy. Wie się, że nie powinno go tu być, ale nie wie się dokładnie, co się otrzymało. Znalazłem coś, co uważałem za bardzo mały „fragment” ludzkiego włosa czy śluzu. Znalazłem coś, co może być nazwane tylko „obcym białkiem”, które może znaczyć prawie wszystko. Może oznaczać proteiny z wirusów.

Pytanie: Słyszę dzwonki alarmowe zewsząd….

Odpowiedź: A jak pan myśli, jak ja się czułem? Pamiętajmy, że ten materiał wchodzi prosto do strumienia krwi nie przechodząc przez normalne bariery immunologiczne.

Pytanie: Jak przyjęto pańskie odkrycia?

Odpowiedź: Zazwyczaj to było „nie martw się”, „nie można temu pomóc”. W produkcji szczepionek, jeśli używasz tkanek różnych zwierząt, to jest miejsce, gdzie wchodzi ten rodzaj zanieczyszczeń. oczywiście nie wspominam tu nic o standardowych chemikaliach takich jak formaldehyd, rtęć i aluminium, które są celowo w recepturze szczepionek.

Pytanie: Ta informacja powala z nóg….

Odpowiedź: Tak. A wymieniłem tylko kilka z biologicznych zanieczyszczeń. Kto wie, jak wiele innych tam jest? Innych, których nie znajdujemy, bo ich nie myślimy, by ich tam szukać. Jeśli tkanka powiedzmy z ptaka jest używana do produkcji szczepionki, jak wiele możliwych zarazków może być w tej tkance? Nie mamy pojęcia. Ani czym mogą być, ani jakie efekty mogą mieć w ludziach.

Pytanie: A co poza sprawą czystości?

Odpowiedź: Mamy do czynienia z podstawowym fałszywym założeniem o szczepionkach. Że od wewnątrz

stymulują immunologiczny system do kreacji warunków dla odporności przeciw chorobie. To złe założenie. To tak nie działa. Szczepionki, przypuszcza się, że stwarzają przeciwciała, które pośrednio dają ochronę przeciw chorobie. Jednakże system immunologiczny jest o wiele większy i bardziej skomplikowany niż antyciała i związane z nimi „komórki zabijające” (killer cells).”

Pytanie: A co jest immunologicznym systemem?

Odpowiedź: Całe ciało, naprawdę. A także dusza. To jest cały immunologiczny system, można powiedzieć. To dlatego w środku epidemii są takie jednostki, które pozostają zdrowe.

Pytanie: A zatem poziom ogólnego zdrowia jest bardzo ważny.

Odpowiedź: Więcej niż ważny – po prostu nieodzowny dla życia.

Pytanie: Jak szczepienne statystyki są fałszywie prezentowane?

Odpowiedź: Na różne sposoby. Na przykład załóżmy, że 25 ludzi dostało szczepionkę na hepatitis B i zachorowało na to. Hep B jest chorobą wątroby. Ale możesz nazwać chorobę wątroby w różny sposób. Możesz

zmienić diagnozę. Wtedy ukryłeś przyczynę sprawczą problemu.

Pytanie: czy to się zdarza?

Odpowiedź: W każdym czasie. To MUSI się zdarzać, jeśli doktorzy automatycznie zakładają, że ludzie dostający szczepionki nie zapadają na choroby, od których, jak się przypuszcza, są chronieni. A to jest dokładnie to, co lekarze zakładają. To błędne koło w rozumowaniu. To system zamknięty. Nie dopuszcza błędów. Żadnego możliwego błędu. Jeśli osoba zaszczepiona na hepatitis zapada na hepatitis czy na jakąś inną chorobę, automatyczne założenie jest takie, że szczepienie nie ma związku z chorobą.

Pytanie: Ilu doktorów dopuszczających problematyczność szczepionek pan spotkał w latach pracy z szczepionkowym establishmentem?

Odpowiedź: Żadnego. Było kilku, którzy prywatnie kwestionowali to, co robią. Ale nigdy nie poszli do publiki, nawet wewnątrz swego towarzystwa.

Pytanie: Co było dla pana punktem zwrotnym?

Odpowiedź: Miałem przyjaciela, którego dziecko zmarło po szczepionce DPT.

Pytanie: czy pan badał sprawę?

Odpowiedź: tak, nieformalnie. Odkryłem, że dziecko było kompletnie zdrowe przed szczepieniem. Nie było żadnej przyczyny dla jego śmierci, z wyjątkiem szczepionki. To spowodowało moje wątpliwości. Oczywiście chciałem wierzyć, że dziecko dostało zły zastrzyk ze złej serii. Ale jak spojrzałem na to z perspektywy, odkryłem, że to nie był przypadek. Wciągnęło mnie to w spiralę wątpliwości, która zwiększała się w miarę upływu czasu. Kontynuowałem badania. Odkryłem, ze w przeciwieństwie do tego, co myślałem, szczepionki nie są testowane w naukowy sposób.

Pytanie: Co to ma znaczyć?

Odpowiedź: Przykładowo, żadne długoterminowe studia nie są przeprowadzane na żadnej ze szczepionek. Długoterminowe śledzenie nie jest przeprowadzane w żaden staranny sposób. Dlaczego? I znowu dlatego, że zakłada się, że szczepionki nie powodują problemów. Jeśli tak, to po co sprawdzać? Na szczycie tego, reakcja poszczepienna definiowana jest tak, że wszystkie złe reakcje pojawiają się wkrótce po tym, jak zostanie podana. Ale to nie ma sensu.

Pytanie: Dlaczego nie ma sensu?

Odpowiedź: Bo szczepionki działają w ciele przez długi czas po tym, jak zostały podane. Reakcja może być stopniowa. Zniszczenie może być stopniowe. Neurologiczne problemy mogą rozwijać się długo. Dzieje się to w różnych warunkach, nawet zgodnie z konwencjonalną analizą. Dlaczego miało by być inaczej w przypadku szczepionek? Jeśli chemiczne zatrucie może wystąpić stopniowo, czemu ma tak nie być w przypadku szczepionek zawierających rtęć?

Pytanie: I to jest to, co pan odkrył?

Odpowiedź: Tak. Mamy do czynienia z korelacjami w czasie. Korelacje nie są doskonałe. Ale jeśli weźmie się 500 rodziców, których dzieci cierpią na neurologiczne zniszczenia w okresie 1 roku po szczepionce, to powinno być wystarczające do wywołania intensywnego śledztwa.

Pytanie: Czy to wystarczyło?

Odpowiedź: Nie. Nigdy. To właśnie mówi panu coś.

Pytanie: Co takiego?

Odpowiedź: Że ludzie robiący takie badania naprawdę nie są zainteresowani w patrzeniu na fakty. Zakładają, że szczepionki są bezpieczne. Zatem jeśli badają, niezmiennie uwalniają szczepionki od zarzutów. Powiadają, „szczepionki są bezpieczne”. Ale na czym opierają swe sądy? Na definicjach i ideach, które automatycznie wykluczają potępienie szczepionek.

Pytanie: Są liczne przypadki, kiedy kampania szczepienna się załamywała. Gdzie ludzie zapadali na choroby, przeciw którym byli szczepieni.

Odpowiedź: Tak było wiele takich przypadków, ale oczywistość jest po prostu ignorowana i pomniejszana. Experci powiadają, jeśli w ogóle coś mówią, że to izolowana sytuacja, ale w ogóle szczepionki okazały się bezpieczne. Ale jeśli doda się wszystkie przypadki kampanii szczepiennych, w których pojawiły się choroby i zniszczenia, zdajesz sobie sprawę, że to NIE są izolowane sytuacje.

Pytanie: Czy kiedykolwiek dyskutował pan o tym, o czym my teraz, z kolegami, kiedy pan jeszcze pracował w szczepiennym establishmencie?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: I co się działo?

Odpowiedź: Kilka razy mi powiedziano, żebym siedział cicho. Postawiono jasno, że powinienem wrócić do roboty i zapomnieć o obawach. Czasami spotykałem strach. Koledzy próbowali mnie unikać. Czuli, że mogli być zaetykietowani jak „winni przez połączenie (związek).” Koniec końców pozostałem sobą. Upewniłem się, że nie stwarzam sobie problemów.

Pytanie: jeśli szczepionki szkodzą, czemu są podawane?

Odpowiedź: Po pierwsze nie ma żadnego „jeśli”. One szkodzą. Trudniejszą kwestią jest określić, czy szkodzą u tych ludzi, którzy nie wykazują oznak szkody. Trzeba by mieć do czynienia z badaniami, które powinny być wykonane, a nie są. Badacze powinni odkryć rodzaj mapy czy diagramu, który pokaże dokładnie, co robią szczepionki w ciele od momentu wejścia. Badania nie były przeprowadzane. Co do tego, dlaczego są dawane, możemy siedzieć tu dwa dni i dyskutować o powodach. Powiadał pan wielokrotnie, że na różnych miejscach w tym systemie ludzie mogą mieć różne interesy i motywy.
Pieniądze, strach przed utratą pracy, pragnienie prestiżu, nagród, promocji, awansu, błędny idealizm, bezmyślność, itd. Ale na najwyższych poziomach medycznego kartelu, szczepionki są na topie priorytetów, ponieważ powodują osłabienie systemu immunologicznego. Wiem, że to trudne do zaakceptowania, ale taka jest prawda. Medyczny kartel na najwyższym poziomie nie jest po to, aby pomóc ludziom, ale by ich osłabić i szkodzić im. Zabić ich. W jednym punkcie mej kariery miałem długą rozmowę z człowiekiem zajmującym wysoką pozycję rządową w Afrykańskim państwie. Powiedział mi, ze był tego dobrze świadom. Powiedział, że WHO jest na czole tych interesów depopulacyjnych. To jest podziemie w Afryce, można powiedzieć, utworzone z różnych oficjeli, którzy poważnie próbują odmienić los biednych. Ta sieć ludzi wie, o co chodzi. Że szczepionki zostały użyte, i są nadal, aby zniszczyć ich kraje i uczynić łatwym łupem dla globalistycznych potęg. Miałem możliwość rozmawiać z różnymi z tych ludzi z tej sieci.

Pytanie: Czy Thabo Mbeki, prezydent Południowej Afryki jest świadom tej sytuacji?

Odpowiedź: Powiedziałbym, że częściowo świadomy. Może nie jest do końca przekonany, ale jest na drodze odkrycia całej prawdy. Już wie, że HIV to oszustwo, że lekarstwa na AIDS są trujące i niszczą system immunologiczny. Wie, że jeśliby mówił otwarcie o problemie szczepionek, byłby zamianowany lunatykiem. Ma już dość kłopotów po swej postawie wobec problemu AIDS.

Pytanie: Co to za sieć, o której pan mówi?

Odpowiedź: Zgromadziła ogromną ilość danych o szczepionkach. Problemem jest, jak zmontować strategię, która doprowadzi do sukcesu. Dla tych ludzi to trudna sprawa.

Pytanie: A w krajach zindustrializowanych?

Odpowiedź: Medyczny kartel ma szpony, ale one się zmniejszają. Głównie z powodu ludzkiej wolności do kwestionowania lekarstw. Jednakże jeśli sprawa wyboru (prawo do zażycia lub odrzucenia jakiegokolwiek leku) nie nabierze pary, przyjdą obowiązkowe szczepienia przeciwko broni biologicznej. To ważny czas.

Pytanie: Strach przed szczepionką hepatits B wydaje się dobra okazją.

Odpowiedź: Tak tez i ja myślę. Powiedzieć, że dzieci muszą dostać tą szczepionkę i potem przy następnym oddechu, że człowiek zaraza się hep B z sexualnych kontaktów i wspólnych igieł jest śmiesznym zestawieniem. Medyczne władze próbują kryć się mówiąc, ze 20,000 czy coś około tego dzieci w USA łapie żółtaczkę B każdego roku z powodu nieznanych przyczyn i dlatego każde dziecko musi dostać szczepionkę. Kwestionuję tę liczbę 20,000 i tzw. „studia”, z których wynika.

Pytanie: Andrew Wakefield, Brytyjski Med. Dokt., który odkrył związek m. szczepionką MMR i autyzmem, właśnie wyleciał ze swej pracy w Londyńskim szpitalu.

Odpowiedź: Tak, Wakefield dokonał wielkiego dzieła. Odkryte przezeń korelacje pomiędzy szczepionką i autyzmem są kapitalne. Może wie pan, ze żona Tony Blaira zaangażowana jest w alternatywną medycynę. Jest możliwość, ze ich dziecko nie dostało szczepionki MMR. Blair ostatnio ominął tę kwestię w wywiadach prasowych i sprzeciwił się wobec nich po prostu uznając to za wtrącanie się w „życie osobiste rodziny”. W każdym przypadku wierzę, że jego żona była uciszona. Jeśliby miała szansę wierzę, że przynajmniej współczułaby z tymi rodzinami, które wystąpiły i których dzieci były poważnie uszkodzone przez szczepionkę MMR.

Pytanie: Brytyjscy reporterzy powinni przedostać się do niej.

Odpowiedź: Próbowali. jednak myślę, że zawarła z mężem umowę milczeć, nieważne jaką. Mogłaby zrobić wiele, jeśliby złamała umowę. Powiedziałem, że jest pod presją, ale nie ze strony męża. na poziomie, jaki zajmuje MI6 i Brytyjskie władze zdrowia wchodzą w grę. To materia uważana za domenę bezpieczeństwa narodowego.

Pytanie: Tak, to bezp. narodowe, a wcześniej mówił pan o medycznym kartelu.

Odpowiedź: To bezp. globalne. Kartel operuje w każdym narodzie. Zazdrośnie strzeże świętości szczepionek. Ich kwestionowanie jest na tym samym poziomie jakby watykański biskup kwestionował świętość sakramentu Eucharystii w kościele katolickim (Zatem bałwochwalstwo!!! – przyp. tłum.).

Pytanie: Wiem, ze w Hollywood gwiazda twierdząca publicznie, że nie weźmie szczepionki, popełnia samobójstwo w karierze.

Odpowiedź: Hollywood jest silnie związany z medycznym kartelem. Są różne tego przyczyny, ale jedna to po prostu taka, ze sławny aktor przyciąga uwagę wielkiej publiczności jeśli mówi COKOLWIEK. W 1992, byłem obecny na waszej demonstracji przeciw FDA w Los Angeles. Jeden czy dwóch aktorów mówiło przeciw FDA. Od tego czasu byłbyś mocno ściśnięty, jeślibyś miał znaleźć aktora mówiącego cokolwiek przeciw medycznemu kartelowi.

Pytanie: A co w Narodowym Instytucie Zdrowia, jaki jest nastrój i stan umysłów?

Odpowiedź: Ludzie konkurują ze sobą o pieniądze na badania. Ostatnią rzeczą, o jakiej myślą jest rzucić wyzwanie panującemu status quo. Są w stanie wojny międzyzakładowej o te pieniądze. Nie potrzebują dodatkowych kłopotów. To jest bardzo izolowany system. Zależy od idei, która mówi o tym, że nowoczesna medycyna jest bardzo skuteczna na każdym polu. Dopuścić systemowe problemy w jakiejś dziedzinie to rzucić wątpliwości na całe przedsięwzięcie. Można by zatem pomyśleć, że NIH jest ostatnim miejscem do organizowania demonstracji. Ale odwrotność tego jest prawdą. Jeśliby 5 000 ludzi pokazało się tam żądając pokazania aktualnych korzyści z takiego systemu badań, żądając wiedzy na temat realnych korzyści zdrowotnych, jakie odniosła publika z miliardów USD zmarnowanych na ten instytut, to może by coś się zaczęło. Może jakaś iskra by poszła. W wyniku dalszych demonstracji można by dostać różnego rodzaju „spady informacyjne”, ktoś mógłby zapoczątkować jakieś przecieki.

Pytanie: Dobra myśl.

Odpowiedź: Ludzie w garniturach stojący tak blisko tych budynków, na ile policja pozwoli. W garniturach biznesowych, dresach, matki i dzieci. Z dobrobytu i z biedy. Wszystkie rodzaje ludzi.

Pytanie: A co z połączoną destrukcyjną mocą licznych szczepionek dawanych dzieciom w dzisiejszych czasach?

Odpowiedź: To parodia i przestępstwo. Nie ma żadnych realnych studiów żadnego stopnia głębokości, które by były nad tym prowadzone. Zakłada się, że szczepionki są bezpieczne, a zatem dowolna ich ilość dawana dzieciom razem również jest bezpieczna. Ale prawda jest taka, że szczepionki nie są bezpieczne. Zatem potencjalne zniszczenie zwiększa się, kiedy daje się ich wiele w krótkim okresie czasu.

Pytanie: Właśnie mamy jesienny sezon szczepienny.

Odpowiedź: Tak, jakby tylko te zarazki na jesieni leciały do USA z Azji. Publika łyka tę przesłankę. Gdyby to zdarzyło się w kwietniu, to jest to przeziębienie. Jak w październiku – to grypa.

Pytanie: Czy żałuje pan wielu lat pracy na tym polu?

Odpowiedź: Tak, ale po tym wywiadzie trochę mniej. I pracuję na inne sposoby. Daję informacje pewnym ludziom kiedy uważam, że użyją ich dobrze.

Pytanie: Jaka jest jedna rzecz, którą chciałby pan, by była rozumiana przez publikę?

Odpowiedź: Że ciężar dowodu ustalającego bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek spoczywa na ludziach, którzy je produkują i licencjonują dla publicznego użytku. Tylko tyle. Ciężar dowodu nie tkwi na mnie czy tobie. A dla dowodu potrzeba dobrze zaprojektowanych długoterminowych studiów. Potrzeba szerokiego śledzenia. Trzeba przeprowadzać wywiady z matkami i uważać na to, co mówią o dzieciach i co zdarzyło się po szczepieniach. Trzeba tych rzeczy – ale ich nie ma.

Pytanie: Nie ma tych rzeczy?.

Odpowiedź: Nie ma.

Pytanie: Aby uniknąć pomieszania, proszę o powtórzenie w krótkim przeglądzie jeszcze raz problemów chorobowych, jakie mogą spowodować szczepionki. Jakie choroby, jak to się dzieje.

Odpowiedź: Mówimy tu o dwóch potencjalnie szkodliwych sprawach. Pierwsza, że można dostać chorobę ze szczepionki, która jest uważana za coś, co go przed nią ochroni. Ponieważ jakaś wersja choroby jest w szczepionce – by od tego zacząć. Po drugie nie zachoruje na TĄ chorobę, ale w jakimś czasie później, być może zaraz, a może i nie zaraz, zachoruje na coś innego wywołanego przez szczepionkę. Może to być autyzm, coś, co będzie zwane autyzmem, a może jakaś inna choroba jak zapalenie opon mózgowych. Może zostać mentalnie ograniczony.

Pytanie: Czy jest jakiś sposób porównania względnej częstotliwości tych dwóch spraw?

Odpowiedź: Nie. Ponieważ ich śledzenie jest prawie żadne. Możemy tylko zgadywać. Jeśli się zapytać o to, czy z populacji 100 tys. dzieci zaszczepionych na odrę, jak wiele z nich zapadnie na nią, a u jak wielu rozwiną się inne problemy od szczepionki, nie ma wiarygodnej odpowiedzi. To jest to, co ja mówię.
Szczepionki to zabobony. A z zabobonami jest tak, że nie można z nich otrzymać użytecznych faktów. Można tylko dostać bajki, z których większość zaprojektowano po to, by podsycić zabobon. Ale po tak wielu kampaniach szczepiennych możemy połączyć w całość jakąś historię, która objawia bardzo niepokojące rzeczy. Ludzie zostali poszkodowani, a szkoda jest realna i może być głęboka i oznaczać śmierć. Szkoda NIE jest ograniczona do kilku przypadków, jak nas się chce przywieść do wiary. W USA istnieją grupy matek, które świadczą (zeznają) o autyzmie i dziecięcych szczepionkach. Przychodzą i występują na spotkaniach. Istotnie próbują wypełnić lukę stworzoną przez badaczy i lekarzy, którzy wypinają tyłki na całą sprawę.

Pytanie: Proszę mi pozwolić zapytać o to. Jeśli wziąć dziecko, powiedzmy z Bostonu i wychować je za pomocą dobrego jedzenia, ćwiczeń każdego dnia i byłoby kochane przez rodziców i nie dać mu szczepionki na odrę, jaki byłby jego zdrowotny status w porównaniu do przeciętnego dziecka z Bostonu jedzącego słabo i siedzącego 5 godzin przed TV dziennie, które dostanie szczepionkę na odrę?

Odpowiedź: Oczywiście grają tu rolę różne czynniki, ale założyłbym się o lepszy status zdrowotny pierwszego dziecka. Jeśli złapie odrę, jeśli będzie w wieku 9 lat, są szanse, że będzie o wiele lżejsza, niż w przypadku 2-go dziecka. Założyłbym się o pierwsze dziecko za każdym razem.

Pytanie: Jak długo pan pracował ze szczepionkami?

Odpowiedź: Więcej niż 10 lat.

Pytanie: Spoglądając teraz wstecz, czy może pan przypomnieć sobie jakąś dobrą przyczynę by powiedzieć, że szczepionki są skuteczne?

Odpowiedź: Nie, nie mogę. Jeślibym miał teraz dziecko, to ostatnią rzeczą którą bym dozwolił, jest szczepienie. Przeniósłbym się do innego stanu, jeślibym musiał. Zmieniłbym nazwisko. Zniknąłbym. Razem z rodziną. Nie mówię, że musiałoby do tego dojść. Są sposoby, aby łagodnie obejść ten system, jeśli się wie, jak działać. Są wyjątki (zwolnienia), które można zdeklarować, w każdym stanie, oparte na religijnych przekonaniach czy filozoficznych poglądach. Jeśliby trzeba zadać cios, działałbym.

Pytanie: Ale teraz istnieją wszędzie dzieci, które dostały szczepionki i wydają się być zdrowe.

Odpowiedź: Kluczowym słowem jest tu „wydawać się”. A co z tymi dziećmi, które nie mogą skoncentrować się na nauce? Które mają napady wściekłości od czasu do czasu? Które nie całkiem posiadają swe mentalne zdolności? Wiem, że jest wiele takich przypadków dla wszystkich tych upośledzeń, ale szczepionki są jedną przyczyną. Nie ryzykowałbym. Nie widzę racji, dla której można ryzykować. Mówiąc szczerze, nie widzę racji, aby pozwalać rządowi mieć tu ostatnie słowo. Rządowa medycyna z mego doświadczenia jest często sprzecznością w terminach. Można mówić o jednym czy drugim, ale nie o dwóch („You get one or the other, but not both”).

Pytanie: Tak dochodzimy do poziomu graczy na scenie.

Odpowiedź: Tak. Pozostawmy tych, którzy chcą brać szczepionki i skłaniających się do tego, by je brać. Ale jak powiedziałem wcześniej, nie ma poziomu graczy na scenie, jeśli scena jest usiana kłamstwami. I kiedy chodzi o dzieci, to rodzice podejmują decyzje. Ci rodzice potrzebują poważnej dawki prawdy.
A co z dzieckiem, o którym mówiłem, że zmarło od szczepionki DPT? Na podstawie jakiej informacji działają rodzice? Mogę wam powiedzieć, że to strasznie zaważyło. To nie była realna informacja.

Pytanie: Ludzie propagandy medycznej wespół z prasą, straszą rodziców piekłem strasznych scenariuszy o tym, co się zdarzy, jeśli ich dziecko nie dostanie szczepionki.

Odpowiedź: usiłują uczynić z tego przestępstwo, jeśli odmawia się wzięcia szczepionki. Przyrównują to do złego rodzicielstwa. Zwycięża się to lepszą informacją. To zawsze jest wyzwaniem, żeby buntować się przeciw władzom. I tylko ty decydujesz się, czy to zrobić. To jest zawsze odpowiedzialność każdej osoby, aby kształtować swą duszę. Medyczny kartel lubi ten zakład. On zakłada się, że strach zwycięży.

==================================

Dr. Mark Randall jest pseudonimem badacza, który pracował wiele lat w laboratoriach głównych farmaceutycznych firm i amerykańskiego rządowego Narodowego Instytutu Zdrowia. Mark odszedł na emeryturę w ostatniej dekadzie. Powiada, ze był zdegustowany tym, „co wykrył o szczepionkach”.

Jak wiecie, od startu serwisu „nomorefakenews” (nigdy więcej kanciarskich wiadomości), zapoczątkowałem atak przeciw nienaukowym i niebezpiecznym stwierdzeniom o bezpieczeństwie i skuteczności szczepionek. Mark był jednym z mych źródeł. Nie jest zbyt chętny do rozmów, nawet pod osłoną anonimowości, ale przy obecnym kroku, by uczynić szczepionki obowiązkowymi, z czyhającymi karami jak kwarantanna -zdecydował się przerwać milczenie. żyje komfortowo na emeryturze, ale jak wiele z mych długoterminowych źródeł, zyskał świadomość o swej poprzedniej robocie. Jest świadomy o zasięgu medycznego kartelu i jego celach depopulacyjnych, kontroli umysłów i ogólnego osłabienia populacji.

ŻADNA INFORMACJA TUTAJ UZYSKANA NIE JEST POMYŚLANA JAKO MEDYCZNA CZY PRAWNA PORADA. DECYZJA CZY SZCZEPIĆ JEST TWOJA I TYLKO TWOJA.

sobota, 31 grudnia 2016

KRÓLOWA ELŻBIETA MÓWI O SIŁACH ZŁA I WIELKIEJ RZEZI W 2017 !!!


Królowa Elżbieta po Bożonarodzeniowym orędziu w „areszcie domowym”
Królowa Elżbieta została umieszczona w “areszcie domowym”, po jej próbie zdemaskowania globalnej sieci “sił ciemności” w czasie nagrywania jej orędzia Noworocznego. Nie może pojawiać się publicznie, jak twierdzi źródło z BBC.
01-kepb

W orędziu tym Królowa wymienia imiona znanych postaci, które są winne „najstraszniejszych zbrodni przeciwko naszemu narodowi i naszym dzieciom.” Królowa prosiła o wybaczenie za to, że ukrywała te fakty i nie opowiedziała o nich wcześniej, prosiła swoich poddanych о zrozumienie i wybaczenie, ponieważ ukrywała to aby zapewnić własne bezpieczeństwo.

Prezenter personelu produkcyjnego BBC i doradcy pałacowi przerwali nagranie orędzia po tym jak Królowa powiedziała, że 2017 ma być “rokiem uboju, podobnym do tego, który widzieliśmy w czasie drugiej wojny światowej“, ponieważ siły zła globalnej elity już wszystko przygotowały aby osiągnąć swoje cele.

Pracownicy BBC byli w szoku

Bożonarodzeniowe przesłanie zostało przerwane po czym szef grupy kręcącej materiał w BBC natychmiast skontaktował się z dyrektorem. Jak podaje Insider, dyrektor w rozmowie z kierownikami BBC powiedział, że Królowa “ostatnio za często otwiera usta”, i że “powinniśmy zapomnieć wszyscy, to co przed chwilą usłyszeliśmy, i zakończyć to.”

“Powiedział, żeby nie było skandalu.”

Kierujący Pałacem skontaktował się z księciem Karolem i powiedział, że „rozwiąże ten problem.” Jest oczywiste, że rozwiązanie tego problemu wymaga nałożenie na królową „aresztu domowego”, co de facto pozbawia ją możliwości publicznego pojawiania się.

Spadkobiercy Elżbiety umieścili ją w „areszcie domowym”

Kilka godzin później, po kolacji, ekipa filmowa poinformował, że królowa Elżbieta będzie kręcić “czysty” drugi dubel orędzia na Boże Narodzenie.

Po nagraniu tego drugiego „czystego” dubla, wszystkie jej tradycyjne wystąpienia publiczne zostały odwołane.

źródło

źródło 2: Queen Elizabeth Placed Under ‘House Arrest’ After Christmas Message


NR 2017